Trawkę zacząłem palić jak miałem 17 lat czyli jakieś 20 lat temu. Nigdy nie paliłem papierosów ale dodawałem tytoń do spliff’ów (dopiero niedawno się dowiedziałem, że joint to skręt bez tytoniu). Z czasem zacząłem palić coraz więcej aż doszedłem do momentu gdy nie potrafiłem funkcjonować bez palenia. Podczas palenia marihuany (co gorsza z tytoniem) wydzielają się substancje smoliste i inne związki, które podrażniają płuca i mogą prowadzić do przewlekłego zapalenia oskrzeli. Waporyzatory powstały właśnie po to, aby wyeliminować te czynniki. Vaporizer podgrzewa marihuanę, przez co nie spala się ona, a konsument wdycha parę Warto w przypadku podejrzeń, obserwować własne dziecko i zwrócić uwagę na kilka szczegółów, takich jak np.: słownictwo (działka, trawka, gandzia, 420 – slangowe hasło, godzina spotkań 4:20 na konsumpcję marihuany przez amerykańskich nastolatków), zaczerwienienie oczu – przekrwione białka, opuchnięte powieki. MajaP83 napisał: Trening czyni mistrza. Im czesciej bedziesz pil tym wiecej bedziesz wstanie wypic. Sprawdzone na sobie. Druga sprawa by nie isc glodnym pic trzeba zawsze cos zjesc przed wyjsciem no i najlepiej duzo przegryzac i przepijac. Dokładnie - nawet największy zawodnik spadnie jak mucha, gdy będzie na głodniaka konkurował z innymi Aby otrzymać receptę na medyczną marihuanę należy wykonać kilka prostych kroków. W pierwszej kolejności konieczne jest wypełnienie odpowiedniego formularza kwalifikującego do konsultacji lekarskiej. W formularzu trzeba opisać między innymi własne schorzenia, jednostkę chorobową lub występujące regularnie dolegliwości. Niepokój. Objawy odstawienia marihuany zwykle zależne są od danej osoby. Niektóre skutki uboczne mogą wystąpić u użytkowników marihuany, którzy nagle zdecydowali się na przerwę, a niektóre mogą nie występować wcale. Wielu długotrwałych użytkowników doświadcza uczucia lęku lub niepokoju, który może przybierać różne upKvy. Najlepiej skonsultuj to ze specjalistą i pamiętaj,że nauka poszła do przodu i z takimi stanami można sobie w łatwy sposób poradzić. Załączę artykuł, który przybliża naturę umysłu prymitywnego to może dużo Ci powiedzieć o źródle tego odosobienia. Umysł Intelektualny, rozsądny zawsze opiera się na podstawie właściwej oceny sytuacji, dlatego kiedy operujemy na parametrach tegoż umysłu, generalnie wszystko jest w porządku w naszym życiu. Jesteśmy zadowoleni, szczęsliwi i pewni siebie! A to głównie za sprawą rozmaitych neuroprzekaźników i naszych naturalnych chemikaliów, które wydzielają się podczas wykonywania określonych czynności. Tj. Pozytywne akcje-działania, Pozytywne interakcje-współpraca, oraz przede wszystkim, pozytywne myślenie. Kiedy utrzymujemy się na tych trzech, pozytywnych parametrach, tworzymy wzory w mózgu, które z kolei, pomagają nam utrzymać stały przepływ Serotoniny-hormonu szczęścia. Jest ona najbardziej istotna w utrzymaniu zdrowia i równowagi psychicznej. Poza Serotoniną wyróżniamy również Dopaminę i Noradrenalinę, odpowiedzialne za stany automotywacji i samozadowolenia( ulga po ciężkiej pracy, zadowolenie kiedy ktoś pochwali nas za dobrze wykonaną pracę, zadowolenie z siebie i swoich osiągów Mówiąc więcej, nasz Intelektualny Umysł, jest rozsądny, szczęśliwy i pewny siebie dlatego, że zasilany jest pozytywnymi chemikaliami. Mamy jednak rownież Umysł Emocjonalny-primitywny, który głównie porozumiewa się i funkcjonuje w oparciu o emocje i primitywne wzorce zachowań. W centralnej i najbardziej wpływowej części tego Umysłu, znajduje się Amygdala, jest odpowiedzialna za nasze reakcje "uciekaj lub walcz" ( w sytuacji zagrożenia, lub nowego,nieznanego nam doświadczenia, to ona decyduje o tym w jaki sposób reagujemy). Połączona jest z dwoma równie prymitywnymi częściami naszego mózgu: Hipokampus, ktory przechowuje wszystkie nasze prymitywne doświadczenia jak i wzorce nieodpowiednich zachowań i Hipotalamus, który reguluje reakcje chemiczne, zarówno w ciele jak i w Mózgu. Jest to bardzo prymitywny umysł zwany "Systemem Limbicznym", szczóry mają System Limbiczny o tej samej budowie(dlatego większość badań z zakresu psycho-neuro-nauki, wykonywanych jest na tych właśnie stworzeniach) Teraz, kiedy operujemy na tych negatywnych-emocjonalnych, parametrach umysłu, zwykle ukazuje się to stresem, depresją, lękami, złością, czy nawet nerwicą. To także bardzo obsesyjny umysł, lubiący powracać do naszych wcześniejszych wzorców zachowań ( często są to błędnie zapisane wzorce), jeżeli wczoraj upewnialiśmy się czy jesteśmy w zagrożeniu, on dziś zachęci nas do tego samego. Jest też czujny, i bardzo dobrze,ponieważ dobrze jest pozostać uważnym,kiedy sytuacja tego wymaga. Niestety ten umysl nie jest intelektualny-rozsądny i nie opiera się na analitycznych faktach, jak czyni to umysł intelektualny, co często powoduje, w mniejszym lub większym stopniu, kryzysy życiowe, a nawet prowadzi do poważnych powikłań podłoża psychicznego ( depresja, lęki, złość i ogólne niezadowolenie to najczęstrze obiawy). Przyczyną tych stanow jest nadmierna produkcja Adrenaliny i Kortyzolu, hormonów stresu i zapobiegających odczuwanie bólu Reasumując: Chcąc czuć się szczęśliwym, zmotywowanym i pewnym siebie, trzeba nam operować na pozytywnych parametrach Umysłu Intelektualnego, który zawsze ma rozwiązanie i odpowiedź. I aby tego dokonać należy stosować się do zasad Natury, która nagradza nas za: pozytywne akcje, pozytywne interakcje oraz pozytywne myślenie. Pozdrawiam. Wszyscy wiemy, z czym wiąże się nielegalny obrót substancjami prawnie zakazanymi – prowadzi do stygmatyzacji, kryminalizacji i poważnych nadużyć. Jednak jakby tego było mało, towar z czarnego rynku – pozbawiony standardów i kontroli – często jest po prostu zanieczyszczony. Tak właśnie dzieje się też z marihuaną. I to niestety nie przez przypadek, ale często po to, by w tani i prosty sposób zwiększyć wagę sprzedawanego towaru, a tym samym przychody dilera. Żeniona marihuana, kopana, hechłana, mieszana, robiona, przemiał, maczanka, zasyfiona – określeń na ten proceder jest nieskończenie wiele, jedno jest pewne, na rynku funkcjonuje cała gama popularnych „wypełniaczy”, a ryzyka związanego z zażywaniem zanieczyszczonego towaru nie należy bagatelizować. Oto lista najpopularniejszych dodatków do marihuany Ogólne informacje Jest wiele substancji, które dodane do konopi zwiększają ich wagę. Są to sproszkowane liście, zioła i przyprawy, tłuszcze i olejki, pasta do butów, piasek, wosk, cukier czy lakier do włosów. Nie brakuje też pestycydów, nawozów, szkła czy talku. Pomysłowość dilerów wydaje się nie znać granic, ale nie zawsze zdają sobie sprawę z konsekwencji, jakie może nieść za sobą zanieczyszczanie marihuany. Jak uniknąć takiego „skażonego” towaru? Poniżej znajdziecie kilka podpowiedzi jak rozpoznać, że ktoś dodał wam świństwo do marihuany. Uważaj, gdy: susz wydaje ci się szczególnie ciężki po podpaleniu zioło pali się dynamicznie i jasno podpalona końcówka jointa iskrzy, przypominając ziemne ognie przy paleniu wyczuwa się chemiczny zapach kojarzący się z palonym plastikiem popiół jest twardy, czarny i tłusty w dotyku topki są dziwnie białe i wyglądają, jakby były pokryte czymś krystalicznym susz jest szczególnie sypki i mechaty, łatwo się rozpada topki nie wysychają w kontakcie z powietrzem w opakowaniu dojrzeć można dziwne resztki: ziarnka, kryształki, miałkie substancje Cukier, sól i inne substancje o charakterystycznym smaku można wykryć przez posmakowanie – po prostu przyłóż pączek do języka. Brix – środek spulchniający marihuanę, może pozostawić uczucie palenia w jamie ustnej i na języku, więc ważne, by najpierw dokładnie przyjrzeć się naszemu zawiniątku. Piasek i szkło będą zgrzytać między zębami, ale można je zidentyfikować pocierając pączkami lub resztkami z torebki o płytę CD – kryształki zostawią na niej rysy. Rozwiązaniem dla koneserów jest też niewielki, kieszonkowy mikroskop, który pozwoli na szybką i dokładną analizy składu naszej saszetki. Piasek Marihuana z dosypanym piaskiem – widok pod mikroskopem Jeśli nasza marihuana pochodzi z uprawy „pod chmurką” często po prostu nie da się uniknąć ziarenek piasku czy gleby w naszym suszu. Tym bardziej, że okresie kwitnienia roślina robi się bardzo lepka. Czasem jednak konopie celowo zanieczyszcza się piaskiem czy kwarcem, których drobinki osadzają się na foliowej torebce. Dodatkowo, konopie „podrasowane” piaskiem zgrzyta między zębami. Wdychanie piasku i kwarcu grozi pylicą płuc, będącą poważną chorobą układu oddechowego, która powoduje przewlekłe zapalenie oskrzeli i w konsekwencji rozedmę płuc. Na szczęście narażeni są na to głównie tylko ci, którzy nastawieni są na ciągły kontakt z pyłem. Cukier Marihuana „podrasowana” cukrem Konopie, które w smaku wydają się słodsze niż zazwyczaj mogą zawierać drobinki cukru. Standardowe testy na obecność glukozy, dostępne w aptekach w postaci papierowych pasków, mogą szybko potwierdzić nasze przypuszczenia. Marihuanę często zanieczyszcza się cukrem, bo ten jest tani oraz łatwy do rozprowadzenia – cukier rozpuszcza się w gorącej wodzie, którą po ostudzeniu rozpyla się na rośliny. Woda wyparowuje, pozostawiając lepką warstwę cukru. Jeśli użyto do tego celu zwykłego cukru białego, topki mogą wydawać nam się bledsze niż zwykle. Często stosuje się cukier brązowy, bo barwą przypomina dojrzałe włoski. Konopie zanieczyszczone cukrem słabo się palą i pozostawiają twardy pył. Skarmelizowane resztki cukru pokrywają błony śluzowe i oskrzela i mogą powodować poważne podrażnienia dróg oddechowych. Palony cukier może osadzać się w płucach i powodować rozwój substancji rakotwórczych. Brix Powszechnie stosowany środek „uszlachetniający” marihuanę Ten produkowany w USA i Australii środek służy tylko jednemu celowi – „wzbogacaniu” konopi. Brix to płyn na bazie cukru, syntetycznych płynów o hormonów, w którym namacza się pąki po zbiorach, następnie je susząc. Na pierwszy rzut oka konopie „podrasowane” brixem nie różnią się niczym od czytej marihuany. Jednak towar taki bardzo źle się pali i pozostawia twardy pył. Brix zawiera w sobie płynny plastik i należy (obok innych syntetyków, takich jak pasta do butów) do tych najbardziej szkodliwych zanieczyszczaczy konopi. Nieustanny kaszel, śluz i brak tchu to tylko niektóre z konsekwencji przyjmowania substancji. Palony, może wytwarzać substancje rakotwórcze lub powodujące mutacje. Lakier do włosów Lakier jest substancją łatwopalną. Narażanie kogokolwiek na wdychanie tej mieszaniny polimerów przemysłowych, alkoholu i kilku innych substancji jest przestępstwem. Pąki stają się twarde i zbite. Konopie pokryte lakierem do włosów pali się trudno, podobnie jak w przypadku Brix, więc te dwa środki łatwo pomylić. Jednakże konopie spryskane lakierem wydają specyficzny, chemiczny zapach pomieszany ze sztucznym aromatem perfum. Rozpuszczalniki zawarte w lakierze do włosów w kontakcie z ogniem mogą być rakotwórcze. Pestycydy i nawozy Środki zwalczające grzyby, chroniące rośliny przed gniciem, pestycydy przeciwko pasożytom i innym szkodnikom, nawozy i składniki odżywcze wspomagające wzrost roślin – wszystkie te mogą negatywnie wpłynąć na konopie. Środki owadobójcze do ochrony roślin mogą wpływać na zakończenia nerwowe w organizmie i potencjalnie powodować neurotoksyczność – poważne uszkodzenie układu nerwowego. Mogą również prowadzić do poważnych problemów astmatycznych. Resztki pestycydów i nawozów pochodzenia zarówno biologicznego jak i chemicznego mogą pozostać w pąkach w dużym stężeniu przez długi czas – stanowią więc niebezpieczeństwo niewidoczne gołym okiem. Osad ten może znacznie zwiększać wagę towaru – hodowcy przecież nierzadko silnie opryskują rośliny aż do momentu zbiorów, z nadzieją na uzyskanie jak największych pąków. Alternatywą, która wyeliminuje nawozy, sól czy inne niechciane dodatki konopi – przynajmniej do pewnego stopnia – jest tzw. flushing, czyli odejście od intensywnego sprayowania roślin na 1-3 tygodni przed zbiorami a zastąpienie nawozów intensywnym płukaniem wodą. Niestety, zdarzają się przypadki, gdzie pąki są nie tylko „podrasowane” pozostałościami po nawozie, ale wręcz przesiąknięte nawozami potasowymi i fosforowymi o nazwie PK 13/14 dokładnie po to, by zwiększyć gramaturę towaru do sprzedaży. Większa koncentracja chemikaliów niesie za sobą oczywiście większe ryzyko. Drobinki ołowiu Ołów, będąc metalem ciężkim jest ogromnie szkodliwy dla zdrowia i dlatego jest jedną z najniebezpieczniejszych substancji, jaką dodaje się do konopi. Dodatkowo, prawie niemożliwe jest dostrzec drobinki gołym okiem, z powodu ich ciemnej barwy. By je zidentyfikować potrzebny jest mikroskop. Zatrucie ołowiem to ostra i chroniczna intoksykacja, która może mieć druzgocące skutki dla organizmu. Ołów może powodować uszkodzenia centralnego i obwodowego układu nerwowego. Zaburza on przyswajanie tlenu w komórkach, jest źródłem problemów żołądkowych i jelitowych oraz powoduje uszkodzenia nerek. Negatywnie wpływa również na zdolność do reprodukcji kobiet i mężczyzn. W 2007 roku w Lipsku (Niemcy) zanotowano 160 przypadków palaczy, których zioło było zanieczyszczone ołowiem. Z owych 160, aż 113 wymagało późniejszego leczenia, a niektórzy hospitalizacji. Organizm przeciętnego człowieka potrzebuje kilkudziesięciu lat, by całkowicie pozbyć się ołowiu, a to też tylko i wyłącznie przy udziale leków. Grzyb Ze względu na charakterystyczny zapach stęchlizny dość łatwo zidentyfikować konopie zanieczyszczone grzybem. W zależności od stopnia „zagrzybienia”, na towarze mogą pojawić się nawet białe, włochate plamki. Zarodniki grzybów mogą być niebezpieczne, szczególnie dla palaczy, którzy cierpią na alergie lub astmę, lub ich układ odpornościowy jest ogólnie osłabiony. Nawet osoby bez specjalnych problemów zdrowotnych mogą spodziewać się takich objawów jak trudności z oddychaniem, podrażniona błona śluzowa, bóle głowy. Szkło Marihuana z domieszką szkła Odłamki szkła obecne w marihuanie ciężko dostrzec gołym okiem, potrzeba do tego mikroskopu. Wysoka temperatura, jaka powstaje przy paleniu zioła powoduje rozpad drobinek, przy którym mogą powstać fragmenty o ostrych krawędziach. Gdy te dostaną się do układu oddechowego, mogą siać zniszczenie – powodować mikroskopijne ranki, które z kolei mogą doprowadzić do pylicy płuc, szczególnie w wyniku regularnego użycia. Talk Marihuana z dosypanym talkiem Talk to matowo-biały, tłusty minerał. Konopie nim pokryte na pierwszy rzut oka wyglądają na bogate w żywicę i o idealnym ubarwieniu, jednak tracą swój charakterystyczny zapach. Wynikiem zaciągania się dymem z dodatkiem talku mogą być problemy z układem oddechowym, w tym pylica płuc. Gdzie szukać pomocy? Ponieważ obrót ziołem jest wciąż w większości nielegalny, osoby, które ucierpią w wyniku palenia zanieczyszczonej marihuany, nie mogą tak po prostu złożyć reklamacji czy oskarżyć kogoś o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Dlatego właśnie wiedza na temat substancji, którymi dilerzy zanieczyszczają zioło to podstawa każdego palacza. Warto przyjrzeć się dostępnym w Internecie bazom gromadzącym informacje o zanieczyszczeniach marihuany lub w razie pytań czy wątpliwości zwrócić się do jednego z centrów informacji, takich jak Cannabis College Amsterdam, gdzie bezpłatnie otrzymamy informacje i porady na wszelkie tematy związane z marihuaną. Wreszcie, kilka organizacji w Niemczech, Austrii, Szwajcarii czy Holandii oferuje usługi sprawdzania towaru pod kątem obecności w nim niechcianych „dodatków”. W Polsce nie macie nawet co myśleć o tym, by ktoś wam pomógł… Jak rozwiązać problem zanieczyszczonej marihuany? Ideą miejsc, w których można legalnie kupić i palić marihuanę jest swobodny dostęp do konopi dobrej jakości, pochodzących ze sprawdzonego, wiarygodnego źródła, w którym uprawy są pod stałą obserwacją kontrolerów jakości. Klienci, stojąc przed wyborem kupna z wiarygodnego źródła lub od podejrzanego dostawcy w większości wybraliby tego pierwszego, tym samym eliminując z rynku dilerów handlujących zanieczyszczoną marihuaną. A już zdecydowanie najlepszym krokiem gwarantującym czystość towaru w niemal 100% jest pozwolenie ludziom na własną uprawę konopi. Źródło: Stefanie, Sensi Seeds Ciasteczka, lizaki, sosy i wiele innych produktów z dodatkiem marihuany z powodzeniem sami możemy przygotować w domu i to w takich proporcjach, na jakie tylko mamy ochotę. Efekt, jaki daje taki zabieg, jest dla sporej części użytkowników marihuany zgoła odmienny od tego, do jakiego przyzwyczaili się podczas palenia. Postaramy więc opowiedzieć o tym, na co należy zwracać szczególną uwagę przygotowując sobie przysmaki z marihuaną i jak właściwie wpływają one na nasze ciało. Burger Spożywcza marihuana – jak działa? Bardziej precyzyjne byłoby pytanie: w jaki sposób działają kannabinoidy? Podczas zażywania marihuany, jest ona przetwarzana przez organizm w różny sposób, w zależności od wybranej metody dystrybucji. Jednakże, skutki są bardzo podobne, chociaż bardziej lub mniej intensywne i trwałe. Kiedy palimy marihuanę, dym, w którym zawarte są kannabinoidy takie jak THC, wędruje bezpośrednio do płuc, gdzie spotyka miliony pęcherzyków wyściełających ich ściany. Te pęcherzyki absorbują kannabinoidy i rozpowszechniają je do krwiobiegu. W ciągu kilku sekund są w stanie dostarczyć je do mózgu i już odczuwamy pierwsze efekty. Mijają one jednak stosunkowo szybko – od jednej do dwóch godzin. Podczas spożywania w posiłkach istnieją dwa możliwe scenariusze. Jeśli kannabinoidy są uwalniane w mniej lub bardziej płynnej formie bezpośrednio w jamie ustnej, a zwłaszcza pod językiem, to również bardzo szybko trafiają do krwiobiegu. Z kolei jedzenie, które musi być w pełni przetrawione, przyniesie pożądane efekty później. Dokładniej musi dotrzeć do jelita cienkiego lub wątroby. W tych miejscach tłuszcze zawarte w potrawie będą rozbijane, a do krwiobiegu ostatecznie wysłane zostaną składniki odżywcze, w tym kannabinoidy. W zależności od tego, co spożyjemy, cały proces może trwać od 20 minut (jama ustna) do 2-3 godzin (jelita). Efekty zjedzonej marihuany utrzymują się nawet dwa-trzy razy dłużej niż po jej paleniu. Jakie są rodzaje produktów spożywczych z marihuaną? Które z nich są lepsze w zależności od różnych sytuacji? Istnieje duża różnica pomiędzy 20 minutami a 2 godzinami, więc aby w pełni cieszyć się nowym doświadczeniem trzeba być świadomym tego, co wybierać i jakich efektów można się spodziewać. Ciastka z marihuaną, precle, babeczki, herbatniki i wszystko to, co zostało gotowane lub pieczone z konopiami, należy do najpopularniejszych przysmaków wśród użytkowników marihuany. Pozwalają one bowiem na względnie bezpieczne eksperymentowanie z proporcjami, a ich wyrazisty smak pozwala ukryć aromat zioła. Trawienie tych produktów zajmuje tyle samo czasu, ile potrzebowałaby każda inna żywość na ten proces. Czas ten zależy przede wszystkim od metabolizmu: im sprawniejszy, tym szybciej nastąpią efekty spożycia – w przypadku niezwykle szczupłych osób może być to nawet mniej niż godzina. W wielu przypadkach zanim poczujemy działanie THC i innych kannabinoidów zawartych w marihuanie będziemy musieli poczekać od 2 do 3 godzin. Konopne lizaki i inna podjęzykowa żywność nie działa od razu, jak ma to miejsce przy paleniu, ale i tak o wiele szybciej niż wyżej wymienione produkty. Uwalnianie kannabinoidów następuje bezpośrednio w jamie ustnej, co pozwala im wejść do krwiobiegu szybko przez dobrze ukrwioną tkankę jamy ustnej. Duże znaczenie ma tu jednak przygotowanie cukierków i ich skład, w szczególności ilość tłuszczów, alkoholu i emulgatorów, które hamują proces wchłaniania. Aczkolwiek jeśli przesadziliśmy z ulepszaczami, to nie wszystko stracone – efekty i tak odczujemy w momencie, kiedy żywość dostanie się do jelit. Należy mieć na względzie to, że wiele produktów spożywczych z marihuaną stanowi swoiste hybrydy – część z ich składników zadziała już w jamie ustnej, kolejne w jelitach. Dotyczy to np. ciasteczek z polewą, w których cienka słodka warstwa rozpuści się w ustach, a twardsze kawałki przetrawią w jelitach. Na podobnej zasadzie działają nawet napoje z konopiami. Warzywa Czego się spodziewać? Intensywność odczuwanych efektów w dużej mierze zależy od ilości marihuany przyjętej w jedzeniu. Jeśli jesteśmy w tym względzie początkujący, to zawsze zaczynajmy od małych dawek! Nie dodawajmy np. do ciastek więcej, niż bylibyśmy w stanie spalić bez odczuwania jakiegokolwiek dyskomfortu. Z biegiem czasu możemy eksperymentować z porcjami, jednak zawsze należy robić to z głową! Dawka nie jest jedyną rzeczą, która ma znaczenie. Efekty najbardziej uzależnione są od ilości THC w danym rodzaju konopi. W rzeczywistości THC jest głównym psychoaktywnym kannabinoidem, który dostaje się do naszego organizmu, a w procesach metabolicznych przemieniany jest do 11-hydroksy-THC, który wykazuje znacznie silniejsze działanie od swojego pierwowzoru. Dodatkowo THC jest on o wiele szybciej transportowane do mózgu i może bezproblemowo przeniknąć jego tkanki, dzięki czemu efekty po jego spożyciu są zintensyfikowane. Współczynnik konwersji jest szczególnie wysoki, gdy marihuana jest spożywana (jedzona), natomiast w przypadku palenia ma on marginalne znaczenie. Efekty jakie zapewnia przyjmowanie marihuany wraz z pokarmem są porównywalne do tych, z jakimi spotykamy się w czasie palenia, jednak na szczególną uwagę zasługuje tu fakt, że mocniej odczujemy wpływ na ciało niż na umysł. Z tego powodu często zaleca się przyjmowanie marihuany w postaci pokarmów osobom stojącym marihuanę medycznie, szczególnie tym, którzy stosują ją aby zwalczać ból, nudności i stany zapalne. Przygotowując pokarmy z marihuaną trzeba pamiętać że oprócz dawki na efekt wpływ będą miały pozostałe składniki pokarmu jak np. tłuszcze, które mogą w nadmiarze spowolnić wchłanianie się substancji aktywnych więc różnego rodzaju potrawy mogą działać inaczej, nawet jeżeli zastosujemy taką samą ilość, takie samej marihuany jak poprzednio. Moździerz i przyprawy Produkty konopne – najlepsze praktyki Komercyjnie dostępne (oczywiście w innych krajach niż Polska) produkty zwykle zawierają bardzo wysokie stężenie THC i pozostałych kannabinoidów. Nawet dla osób, które palą dużo i często, takie ilości mogą okazać się przytłaczające. Aby nie wywołać u siebie ataków paniki lub nie zasnąć po kilku kęsach trzeba trzymać się kilku zasad. Czytaj etykiety/ trzymaj się zaleceń! Będąc na wakacjach w kraju, w którym bez problemu możemy nabyć konopną żywość, szczególnie zwracajmy uwagę na etykiety. Powinno to stać się naszym nawykiem nie tylko w kwestii produktów z marihuaną, ale również w przypadku zwykłej żywości. Na etykietach znajdziemy informacje odnośnie stężenia kannabinoidów, wykorzystywanej odmiany, zalecanej dawki spożycia, pojedynczej porcji. Jeśli natomiast przygotowujemy przysmaki sami, to nie kwestionujmy zaleceń osoby, która napisała dany przepis. Tym bardziej jeśli chcemy potrawami z dodatkiem marihuany poczęstować znajomych i bliskich. Lepiej najpierw przyrządzić kilka porcji dla siebie, następnie przetestować i zdecydować jaka porcja będzie bezpieczna dla wszystkich. Nie eksperymentuj na czczo Jest to jedna z najgorszych rzeczy, jaką można zrobić swojemu organizmowi, tym bardziej jeśli będzie to nasza pierwsza przygoda ze spożywczą marihuaną. W zależności od rodzaju pokarmu możemy skutki tego odczuć bardzo szybko lub dopiero po kilku godzinach. W przypadku pustego żołądka prawie każdy przypadek kończy się znaczącym „odlotem”, na który nie każdy będzie gotowy. Przed spożyciem produktów konopnych zjedzmy chociaż jeden normalny posiłek. Możemy ewentualnie ograniczyć ilość tłuszczy w posiłkach spożywanych przed pokarmem zawierającym marihuanę bo te powodują że efekty marihuany odczujemy z większym opóźnieniem. Nie bądź niecierpliwy Tak jak już ustaliliśmy – pojawienie się pierwszych efektów po zjedzeniu produktów z marihuaną może zając od 20 minut do nawet 3 godzin. Jeśli wiemy, jaka dawka zioła znajduje się w ciastkach, to po prostu spokojnie czekajmy aż zaczną działać. Zjedzenie kolejnej porcji po pół godziny dlatego że wydaje nam się że poprzednia porcja nie zadziałała może spowodować że dawka okaże się tak dużo że działanie będzie dla nas nieprzyjemne (gdy już pokarm się przetrawi i zacznie działać np. po 1 czy 2 godzinach od spożycia pierwszej porcji). Oczekuj silniejszego działania niż przy paleniu Spożywanie konopi w postaci jadalnej stanowi zupełnie inne doświadczenie niż tradycyjne palenie. Niekiedy efekty mogą być tak silne (tym bardziej jeśli przesadziliśmy z ilością), że warto otoczyć się w tym czasie osobami, którym ufamy. Nie eksperymentujemy z ciastami konopnymi pierwszy raz na imprezie, na której nikogo nie znamy i nie częstujmy nimi osób, który nigdy nie miały z marihuaną styczności. Zrelaksuj się Ok, wcześniejszymi akapitami mogliśmy wszystkich trochę wystraszyć. Prawda jest jednak taka, że jeśli będziemy spożywać produkty konopne z głową, to na pewno nic złego się nam nie przytrafi. Dlaczego osoby, które palą często nie mają problemu z napadami paniki? Tolerancja na marihuanę ma tu znaczenie, jednak sekret palaczy tkwi w czymś innym – oni zasiadając do spożywania nie nastawiają się negatywnie. Nie budują sobie w głowie scenariuszy typu „jak stanie się coś złego, to zawieź mnie do szpitala” itd. Paranoja i lęki nie pojawią się, jeśli podejdziemy do tematu całkowicie zrelaksowani. Towarzystwo przyjaciół i zaufanych nam osób na pewno pomoże spojrzeć na swój stan bardziej pozytywnie. A jakie są Wasze doświadczenia towarzyszące ciasteczkom z marihuaną? Jest to lepsze czy gorsze niż palenie? Jakie rady dalibyście początkującym? Podzielcie się swoją wiedzą w komentarzach! Cześć ;) chciałbym opisać swój przypadek po zapaleniu marihuany. Na wstępnie chciałbym dodać, że nie palę już od roku. Uwazam to za ogromny sukces, nawet nie wiedziałem jak ta używka może uzależnić. Marihuana tworzy wokół nas taką niewidzialną bańkę. Myślałem o niej cały czas, wstawałem i paliłem. Bez niej nic nie miało sensu. Wszystkie rozmowy między mną a innymi osobami, były o niej. Zawsze jak byłem w jej stanie, to powtarzałem sobie, że juz nigdy nie zapale, ale ludzka natura jest taka, że chce dalej, i dalej. Trudno mi było, ale przełamałem się, i nie pale. Sam dla siebie, dla swojego zdrowia psychicznego. :) Może na początek będzie taki wstęp: Czasami kupowałem, ale rzadko, szkoda mi było pieniędzy, więc pomyśleliśmy z kumplami, żeby zasadzić swoje i po kilku miesiącach mieliśmy tak 70 gram na osobę. W najwyższym etapie *uzależnienia* potrafiłem palić codziennie przez 3 tygodnie, u mnie *faza* trwała troche inaczej niż u innych osób, które ze mną to paliły, bo nie mogłem zejsc z fazy przez kilka dni, a że mieliśmy *swoje*, to byłem na haju przez miesiac. Z poczatku nic nie czułem, paliłem dla towarzystwa. Ale po 5 razie, poczułem już pierwsze *dziwne* skutki palenia. wszystko było inne. Kolory i dźwięki były bardziej wyraziste, nie mówiąc już o smaku. Zaczynało się zwykle od tego, że czułem swoje płuca. Potrafiłem sobie wyobrazić ich rozmiar.. czułem ciepło wdychanego powietrza (przez nos - szczególnie). czułem dym, który zmierzał do moich płuc. Zwykle na tym się zaczynało i kończyło, ale z każdym *buchem* czułem bardziej swój organizm. Językiem potrafiłem zdiagnozować wszystkie zęby (tam gdzie mam dziury, lub inne tego typu rzeczy, czułem ból zęba. NORMALNIE GO NIE CZUJE), wystarczyło że przyłożyłem język do zęba, ten po chwili mnie bolał. Zdrowe zęby mnie nie bolały. Faktycznie, okazuje się że tam gdzie mam plomby, lub dziury, tam czułem ból, który jest niewyczuwalny dla mnie na codzień. Najdziwniejszym uczuciem było gdy poczułem jak rusza się mój kręgosłup. Czułem każdy krąg, gdy poruszałem się, to wyobrażałem sobie to tak jakby nałożyć korale na sznurek, bardzo mocno względem siebie, tak że nie ma między nimi troche luzu. Czułem jak *idealnie* się poruszają. Ten stan trwał jakieś 10 minut, potem przestałem to czuć. Innym razem czułem jakby krew napływała do mojego mózgu. Na początku byłem wystraszony, bo to chyba jest nienormalne, gdy czuje się takie rzeczy, ale po jakimś czasie opanowałem się, i potraktowałem to jako niezapomniane doświadczenie, które nie każda osoba może przeżyć. Chciałbym się dowiedzieć, co się działo wtedy ze mną? Moja własna teoria jest taka, że dzieki THC byłem świadomy o tym co się dzieje w moim organizmie, nie były to żadne urojenia, tylko błąd, ponieważ dochodziły do mnie informacje które dochodzić nie powinny. Nie wiem o ile się myle, ale wiem że coś w tym jest. Może *kontrolowanie* jest złym określeniem, bo nie miałem wpływu na to co się dzieje, tylko to czułem. pytania 1. Ciekaw jestem co by było gdybym palił teraz marihuane? 2. Czy ktoś odczuwał coś podobnego? jak tak, to gdzie mogę się czegoś dowiedzieć więcej, chodzi mi o konkrety a nie o informacje że thc powoduje to i tamto. 3. Czy mój mózg był w tym czasie aktywniejszy niż zwykle? chętnie odpowiem na Wasze pytania. pozdrawiam! Marihuana to jeden z narkotyków, po które najczęściej sięgają ludzie w różnym wieku. Poprawia nastrój, gdyż wpływa na wyostrzenie zmysłów. Odczucia i doznania po użyciu marihuany są bardzo silne. Wywołuje to substancja psychoaktywna zwana THC. Marihuana powstaje po wysuszeniu kwiatów konopi indyjskichi siewnych. Palenie marihuany działa pobudzająco, ale też uspokaja. Człowiek, który jej używa czuje euforię. Marihuana również uśmierza ból, ale też może wzmagać apetyt, działa rozkurczająco na mięśnie, a także rozszerza oskrzela. W Polsce konopie indyjskie uznawane są za nielegalne. Przy regularnym paleniu marihuany w późniejszym okresie nawet mała dawka może wywoływać negatywne skutki. Zdarzają się zaburzenia snu, ale też brak chęci życiowych i apatia. Człowiek przestaje logicznie myśleć i ma problemy z pamięcią, przez co ma trudności w zdobywaniu wiedzy. spis treści 1. Czym jest marihuana 2. Działanie marihuany 3. Skutki palenia marihuany 4. Jak rozpoznać, czy ktoś pali marihuanę? 5. Marihuana a alkohol Co się dzieje, kiedy łączysz marihuanę z alkoholem 6. Długotrwałe palenie marihuany 7. Medyczna marihuana rozwiń 1. Czym jest marihuana Marihuana, zwana potocznie gandzią, maryśką, trawą, zielskiem albo ziołem, to wysuszone kwiatostany żeńskich roślin konopi indyjskich i/lub konopi siewnych. Główną substancją psychoaktywną, zawartą w marihuanie, jest THC, czyli tetrahydrokannabinol, oraz inne kannabinoidy. Zobacz film: "Kiedy należy zgłosić się do psychiatry?" Konopie indyjskie (Cannabis sativa) zawierają kilkadziesiąt aktywnych biologicznie substancji. W Polsce konopie indyjskie są uprawiane nielegalnie w warunkach naturalnych lub w szklarniach, ale w niektórych państwach, np. Holandii i Szwajcarii, posiadania marihuany nie uznaje się za przestępstwo. Konopie uzyskały nazwę narkotyku „rekreacyjnego”, używanego w celu intensyfikacji przyjemności. Efekty działania THC, a więc skutki palenia marihuany, i doznania zależą jednak od: wielkości dawki, drogi użycia, cech osobowości i stanu emocjonalnego osoby zażywającej marihuanę. Bardzo często marihuanę łączy się z alkoholem w celu spotęgowania efektu euforyzującego. Obok marihuany, inne postacie konopi, to haszysz, olej haszyszowy i THC syntetyczne w formie tabletek i pastylek. Marihuana z wyglądu przypomina suchą natkę pietruszki. Haszysz ma postać brązowych lub czarnych kulek albo kostek. Kontrowersję budzą tezy, potwierdzone przez WHO, jakoby skutki palenia marihuany były mniej szkodliwe niż konsumpcja legalnych używek, takich jak alkohol czy tytoń. Tego rodzaju twierdzenia skłaniają tylko młodzież do częstszego sięgania po narkotyk. Uzależnienie od marihuany, jak każde uzależnienie, objawi się tym, że marihuana zajmie ważne miejsce w funkcjonowaniu. Będzie przedkładana nad ważne czynności, stanie się niezbędna. Negatywne skutki zdrowotne będą tolerowane lub ignorowane. Osoba uzależniona przestanie sobie wyobrażać życie bez tego środka odurzającego. Przetwory konopi indyjskich, w tym marihuana, najczęściej palone są w papierosach (tzw. skręty, jointy, blanty) lub w fajkach albo lufkach. Mogą być również przyjmowane doustnie, rzadziej używane są do produkcji naparów i słodyczy (np. ciasta z marihuaną). THC ma długi okres półtrwania (ponad 20 godzin), a metabolity są wykrywane w organizmie nawet do dwóch tygodni od zażycia jednorazowej dawki narkotyku. Całkowite usunięcie tetrahydrokannabinolu może być możliwe nawet dopiero po trzech miesiącach. Mimo iż bezpośrednia toksyczność marihuany jest raczej niska, to niestety THC wykazuje dużą skłonność do kumulowania się w ustroju. Dawka śmiertelna marihuany wynosi około 1/3 masy ciała człowieka. PYTANIA I ODPOWIEDZI LEKARZY NA TEN TEMAT Zobacz odpowiedzi na pytania osób, które miały do czynienia z tym problemem: Derealizacja po marihuanie - odpowiada lek. Jarosław Lenartowicz Palenie marihuany a halucynacje - odpowiada mgr Katarzyna Garbacz Jak pomóc osobie uzależnionej od marihuany? - odpowiada Paulina Stolorz Wszystkie odpowiedzi lekarzy 2. Działanie marihuany Jakie jest działanie marihuany? Konopie indyjskie powodują zmianę percepcji czasu i odległości (wydłużenie lub skrócenie) oraz obrazu ciała (uczucie lekkości). Może pojawić się synestezja, np. widzenie dźwięków, słyszenie kolorów itp. Przeżyciom tym towarzyszy dobre samopoczucie, euforia, wyższa samoocena, odprężenie, brak hamulców, spadek samokontroli, uczucie wyostrzenia zmysłów i lepszego rozumienia świata, filozofowanie, wielomówność oraz napadowy śmiech. W niektórych przypadkach zażywanie marihuany może powodować senność i nadmierne uspokojenie. Niestety THC osłabia pamięć, koordynację wzrokowo-ruchową, koncentrację uwagi i czynności automatyczne. Osłabienie siły mięśniowej z płynnością ruchów i zwolnienie czasu reakcji prowadzą do obniżenia sprawności psychofizycznej. Wyróżnia się cztery fazy działania THC, między którymi występują okresy uspokojenia: faza dobrego samopoczucia, euforii i wielomówności, faza nadwrażliwości zmysłowej (słuchu i wzroku), zaburzeń poczucia czasu i przestrzeni oraz niekiedy napadów ostrego lęku, faza ekstatyczna, faza snu i przebudzenia. Czasami może dojść do intoksykacji marihuaną, co objawia się psychozą intoksykacyjną, przyspieszonym tętnem, wzrostem ciśnienia, rozszerzeniem oskrzeli, podrażnieniem błon śluzowych dróg oddechowych, przekrwieniem spojówek, bólem głowy, gorączką, ogólnie złym samopoczuciem, wysuszeniem błon śluzowych jamy ustnej, wzmożonym łaknieniem. Psychoza intoksykacyjna po zatruciu kannabinolami może manifestować się w postaci omamów wzrokowych i słuchowych, pseudoomamów, gonitwy myśli, depersonalizacji, derealizacji, urojeń prześladowczych, zmian schematu ciała, przymglenia świadomości, niepokoju, lęku, zagubienia, poczucia umierania i utraty zmysłów oraz bezsenności. Objawy psychotyczne, jako skutki palenia marihuany, zazwyczaj mijają po kilku dniach. Warto pamiętać, że kannabinole działają bardziej drażniąco niż tytoń i zawierają więcej substancji kancerogennych (rakotwórczych). THC toruje również powstawanie zaburzeń psychicznych. Niejasny jest związek nadużywania marihuany z zachorowaniem na schizofrenię. Nie do końca wiadomo, czy zwiększa ona ryzyko tej choroby, czy jest tylko mechanizmem spustowym u osób, które wykazują już predyspozycje do zaburzeń z grupy schizofrenii. „Trawka” uzależnia – mimo że u osób, które odstawiły narkotyk, nie widać typowych objawów „głodu”, może u nich wystąpić uzależnienie psychiczne. U takiej osoby po odstawieniu marihuany pojawia się tzw. zespół amotywacyjny, przejawiający się niechęcią do podejmowania jakiejkolwiek aktywności, ograniczeniem kontaktów towarzyskich, osłabieniem pamięci i koncentracji. 3. Skutki palenia marihuany Najczęstsze skutki palenia marihuany to: bóle gardła, zapalenie oskrzeli i astma. U kobiet regularnie palących występują zaburzenia miesiączkowania, a u mężczyzn – zaburzenia produkcji testosteronu. Dzieci matek palących marihuanę mają mniejszą masę urodzeniową niż dzieci matek niepalących. Dodatkowo palący „trawkę” są bardziej narażeni na urazy, np. wskutek wypadków komunikacyjnych, gdyż THC osłabia refleks. Warto pamiętać, że palenie marihuany może uzależnić. Konopie indyjskie uzależniają przede wszystkim psychicznie. Badania dowodzą istnienia zjawiska tolerancji odwróconej, co oznacza, że przy systematycznym przyjmowaniu THC dochodzi do nadwrażliwości na tę substancję psychoaktywną i osiągania pożądanych doznań przy mniejszych dawkach. Zjawisko odwróconej tolerancji i niska toksyczność THC ma przemawiać za małym potencjałem uzależniającym narkotyku i jego „względnym” bezpieczeństwem. Objawy uzależnienia od marihuany, to: zaburzenia snu, zawroty głowy, bóle głowy, suchość w ustach, apatia, brak motywacji do działania, ograniczanie kontaktów międzyludzkich, zaburzenia koncentracji i pamięci, niespodziewane zmiany nastroju, luki w pamięci zaburzenia zdolności uczenia się, myślenie magiczne i porozrywane, upośledzenie umiejętności logicznego myślenia, osłabienie zachowań intuicyjnych, wychudzenie, przewlekłe zapalenia krtani i oskrzeli, napady kaszlu, przekrwienie spojówek i białkówek. Dłuższe palenie marihuany skutkuje powstaniem zespołu apatyczno-abulicznego, który manifestuje się bezczynnością, stałym rozdrażnieniem, zobojętnieniem uczuciowym i zmniejszeniem zainteresowań. W skrajnej postaci nastolatki palące marihuanę mogą izolować się od społeczeństwa i przerwać naukę. U niektórych występuje również zespół amotywacyjny (osoba uzależniona od marihuany nie ma siły i energii do działania, potrafi całe dnie spędzać w łóżku lub np przy komputerze). Niektóre osoby cierpią z powodu zaburzeń psychotycznych, lękowych czy depresyjnych. Uzależnienie fizyczne od THC jest słabo wyrażone i występuje jedynie u osób uzależnionych, które przyjmują codziennie wysokie dawki narkotyku. Do objawów abstynencyjnych, które pojawiają się w czasie niebrania, zalicza się: drażliwość, lęk, głód psychiczny, wzmożoną potliwość, spadek apetytu, dolegliwości żołądkowe, dreszcze, niewielki wzrost temperatury ciała i zaburzenia snu. Odstawienie marihuany może skutkować zaburzeniami psychotycznymi, w tym tzw. flashbackami. Flashbacki to nawroty objawów psychotycznych, np. omamów wzrokowych, napadów lęku, zaburzeń percepcji czasu i przestrzeni oraz doznań zmysłowych, utrzymujących się od kilku sekund do kilku minut. Leczenie uzależnienia od marihuany nie wymaga zazwyczaj hospitalizacji – wystarczy pomoc ambulatoryjna w postaci psychoterapii. 4. Jak rozpoznać, czy ktoś pali marihuanę? Jak rozpoznać, czy ktoś pali marihuanę? Warto zwrócić uwagę na słodką woń oddechu, włosów i ubrania, powiększone źrenice, przekrwione oczy, zaburzenia koordynacji ruchowej, zwiększony apetyt, chwiejność emocjonalną, opóźniony refleks, nieuzasadniony chichot oraz fifki, bibułki papierosowe, nasionka i zielono-brązowe liście. Jeśli rodzice, czy opiekunowie chcą rozpoznać, czy ich wychowanek jest pod wpływem narkotyku mogą to ocenić po zaburzeniach koordynacji ruchowej podopiecznego. Będzie on miał także przekrwione oczy. Palenie marihuany wywołuje też wzmożone pocenie się. Takie objawy mogą się utrzymywać przez ok. 3 godziny od momentu palenia marihuany. 5. Marihuana a alkohol Alkohol i marihuana to bardzo niebezpieczne połączenie. Ludzie decydują się na nie, aby zwiększyć swoje odurzenie lub wzmocnić efekt narkotyku. Często zdarza się tak, że osoby pod wpływem narkotyków lub alkoholu sięgają po kolejną używkę, gdyż nie są już w stanie podejmować rozsądnych decyzji. Im więcej substancji odurzających się przyjmie, tym większe szanse na zaszkodzenie zdrowiu i zagrożenie życiu. Skutki palenia marihuany w połączeniu z alkoholem są nieprzewidywalne. Działanie obu substancji może się zwiększyć, a niekiedy pojawiają się nieprzewidziane reakcje. Palenie marihuany i picie alkoholu może dać takie objawy, jak nudności, wymioty, ataki paniki, napady lęku i paranoi. Osoby bardziej podatne na używki po jednoczesnym stosowaniu marihuany i alkoholu mogą doświadczyć objawów psychozy. Istnieją dowody na to, że obecność alkoholu we krwi sprzyja szybszej absorpcji THC. W rezultacie osobie stosującej obie używki na raz może zrobić się niedobrze po zapaleniu konopi indyjskich. Pojawiają się zawroty głowy, nudności, wymioty, bladość skóry, potrzeba położenia się. Objawy silniej manifestują się, gdy pali się skręta po wypiciu alkoholu niż w odwrotnej konfiguracji – kiedy pije się alkohol po wypaleniu marihuany. Zarówno nadużywanie alkoholu, jak i nadużywanie „trawki” może być bardzo niebezpieczne. Niebezpieczeństwo wzrasta, gdy nadmiar etanolu łączy się z dużą ilością THC. Co się dzieje, kiedy łączysz marihuanę z alkoholem Połączenie palenia marihuany z piciem alkoholu może skutkować: nieprzewidywalnymi reakcjami organizmu na używki – połączenie alkoholu i konopi indyjskich daje większe prawdopodobieństwo skutków ubocznych każdej z tych substancji odurzających niż gdyby się je stosowało w odosobnieniu. Mogą to być objawy somatyczne (wymioty, nudności), jak i objawy psychiczne (paranoja, lęk, niepokój); zaburzeniem kontroli nad pojazdami – alkohol wpływa na zdolność kierowania pojazdami, podobnie jak marihuana. Oba środki zaburzają koncentrację uwagi, percepcję i refleks. Nawet w niewielkich dawkach połączenie alkoholu i marihuany może doprowadzić do zagrożenia życia i zdrowia kierującego pojazdem, pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego; znacznym odurzeniem – w takiej sytuacji ludzie stają się mniej świadomi i tracą kontrolę nad sobą i otoczeniem. Pojawia się ryzyko, że doprowadzą do sytuacji zagrażających ich życiu lub przyzwolą na niebezpieczne zachowania seksualne; zastąpieniem jednego uzależnienia drugim – osoby, które starają się zerwać z jednym nałogiem, mogą ulec drugiemu, który pomaga im w łagodzeniu objawów odstawienia, np. osoby starające się rzucić palenie marihuany mogą mieć problemy ze snem, przez co zaczynają pić alkohol, który ma im ułatwić zasypianie. Uzależnienie od marihuany samo w sobie stanowi zagrożenie dla zdrowia człowieka, u którego narkotyk negatywnie wpływa na mózg i układ nerwowy. Z kolei połączenie palenia marihuany z piciem alkoholu skutkuje tym, że człowiek szybciej ulega nałogowi. Jeśli wybierasz się w podróż do Holandii, zarezerwuj niedrogi nocleg poprzez stronę promocje. 6. Długotrwałe palenie marihuany Najnowsze badania analizują, jaki wpływ ma długotrwałe stosowanie marihuany na zdrowie psychiczne. Jak wskazują doniesienia, marihuana zmniejsza poziom dopaminy w mózgu, hormonu, który ma wpływ na proces nauki, motywację, emocje i ruch. Jej niski poziom związany jest ze zmianami zachowania, zmęczeniem, brakiem motywacji, a także z wieloma schorzeniami neurologicznymi, takimi jak choroba Parkinsona czy też ADHD (zespół nadpobudliwości z deficytem uwagi). Kierownik badań, profesor Oliver Howes, z Clinical Sciences Center w Londynie, Wielka Brytania publikuje swoje doniesienia w magazynie „Nature”. Według instytucji National Survey on Drug Use and Health, tylko w Stanach Zjednoczonych ponad 22 miliony osób pali marihuanę, co czyni ją najczęściej stosowanym nielegalnym narkotykiem w kraju. Statystki w kwestii Polski nie są precyzyjne, mówi się, że nawet 10 procent Polaków mogło palić marihuanę w ostatnich latach. Długotrwałe stosowanie marihuany może przyczynić się do szeregu zaburzeń psychicznych, włączając w to depresję, stany lękowe i schizofrenię, ale mechanizmy które mogą do tego prowadzić pozostają niejasne lub są sporne. W związku z legalizacją marihuany dla celów medycznych i rekreacyjnych, naukowcy muszą poznać, jak dokładnie lek ten wpływa na pracę mózgu. Profesor Howes wraz z zespołem zbadali, jak wpływa na nas tetrakannabinol - główny związek psychoaktywny zawarty w marihuanie. W zależności od dawki, marihuana może mieć działania rozluźniające, przeciwbólowe, rozkurczające mięśnie, a nawet pobudzające apetyt. W obecnej chwili posiadanie marihuany w Polsce jest nielegalne, jednak coraz więcej apelów o to, żeby była dostępna do użytku ze wskazań medycznych. 7. Medyczna marihuana Od 17 stycznia 2019 roku w Polsce można realizować recepty na medyczną marihuanę. Nie znaczy to jednak, że każdy może ot tak wejść do apteki i zrealizować receptę. Lek najpierw trzeba sprowadzić. Nie jest też refundowany, co stanowi duży problem. Marihuana medyczna pozbawiona jest THC, co oznacza, że nie wywołuje stanów psychoaktywnych ani uzależnienia. Przepisywana jest pacjentom chorującym na padaczkę lekooporną, stwardnienie rozsiane i przewlekły ból spowodowany innymi dolegliwościami. Dawkę dobiera się indywidualnie, pod określonego pacjenta. Według danych Spectrum Cannabis obecnie ok 300 tys. pacjentów potrzebuje kuracji medyczną marihuaną. To jeden z argumentów za obniżeniem ceny tego preparatu leczniczego. Jak na razie w Polsce jedynym dystrybutorem medycznej marihuany jest spółka Spectrum Cannabis. Jak nieoficjalnie dowiedzieli się dziennikarze ''Dziennika Gazety Prawnej'' o rejestrację konopi medycznych ubiegają się cztery kolejne firmy. Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych nie udziela jednak informacji w tej sprawie. Obecnie za 1 g medycznej marihuany trzeba zapłacić 65-70 zł. Jest to efekt obłożenia produktu leczniczego 23 proc. stawką podatku VAT. Medyczna marihuana nie znajduje się też na liście leków refundowanych. W rozmowie z DGP Tomasz Witkowski, manager na kraj w Spectrum Cannabis powiedział, że przed wprowadzeniem suszu na rynek firma wystąpiła do Głównego Urzędu Statystycznego o kategoryzację tego produktu w celu ustalenia należnej stawki VAT. Medyczna marihuana została zaliczona do substancji farmaceutycznych, które nie są objęte preferencyjną stawką. Potrzebujesz wizyty, badania lub e-recepty? Wejdź na gdzie umówisz się do lekarza od ręki. Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy

jak palic marihuane zeby nie bylo czuc